środa, 25 wrzesień 2019 11:25

Kiermasz na Świętego Michała - udział w wydarzeniu firm należących do naszej Izby

Na Małym Rynku w Krakowie trwa kiermasz "Na Świętego Michała" zorganizowany przez Małopolską Izbę Rzemiosła i Przedsiębiorczości. Wśród blisko sześćdziesięciu wystawców jest zdecydowana większość rzemieślników i przedsiębiorców należących do naszych krakowskich cechów.


- Od wielu lat staraliśmy się o przywrócenie tradycyjnego jarmarku rzemieślniczego, który przez całe stulecia odbywał się w Krakowie - mówi prezes Janusz Kowalski z Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości. - Wreszcie, przed trzema laty udało się, władze miasta zgodziły się, by rzemieślnicy,  obok kiermaszu majowego z okazji Święta Rzemiosła mieli drugą imprezę - wrześniową.
Pierwsze edycje tego kiermaszu odbywały się na Rynku Głównym, w tym roku na Małym Rynku. Lokalizacja ta związana jest z wielką akcją magistratu mającą na celu uporządkowanie imprez odbywających się na najważniejszym placu miasta. Trzeba powiedzieć to jasno, chodzi o drastyczne zmniejszenie targów i jarmarków na Rynku Głównym. Urzędnicy zapowiadają, że na największym europejskim Rynku Głównym jest miejsce tylko na jedną imprezę Targi Bożonarodzeniowe. Reszta targowych inicjatyw musi sobie znaleźć miejsce w Nowej Hucie, w Podgórzu.
- To ogromnie krzywdząca decyzja - przekonuje Janusz Kowalski. - Jako doradca prezydenta Krakowa ds. Targowych Przestrzeni Publicznych będę zabiegał o jej zmianę. Rynek Główny, Mały Rynek to odwieczne miejsca handlowe. Tak powinno pozostać, tym bardziej, że zarówno mieszkańcy Krakowa jak i turyści zadowoleni są z kiermaszów. Ożywiają one miasto, przyciągają turystów. Kiermasze i jarmarki pozwalają pokazać rzemieślnikom swoje rękodzieło.
Targi to także szansa na promocje polskiej twórczości, polskiego rzemiosła. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się np. stoisko z torebkami skórzanymi, tym bardziej, że rzemieślnicy mają na miejscu maszynę do szycia i inne narzędzia i na oczach widzów tworzą swoje dzieła. Podobnie tłoczno jest zawsze przy kuźni. Tu powstają podkowy szczęścia z wykutymi imionami, tu można kupić na pamiątkę żelazną różę lub klucz.
Andrzej Skiba, artysta tancerz chętnie przychodzi na kiermasz na Mały Rynek. Zaprzyjaźniony jest z większością wystawców. Smakuje góralskie sery, szczególnie upodobał sobie podsuszane oscypki, lubi skosztować tureckiej chałwy i polskiej czekolady. Ale najchętniej przebywa na stoisku "Winnicy",firmy z ul. Kazimierza Wielkiego, która specjalizuje się w promocji polskich miodów pitnych i polskich win.
- Właściciele stoiska Alina i Piotr pięknie opowiadają o miodach - twierdzi Andrzej Skiba - mają wiedzę, znają osobiście miodosytników. Dzięki nim dowiedziałem się na czym polega różnica między półtorakiem, dwójniakiem czy trójniakiem. To oni wprowadzają na rynek (dosłownie, bo na Rynek Główny, cz Mały Rynek wina polskich producentów.
Firma "Winnica" należy do Cechu Rzemiosł Różnych w Krakowie. - W Małopolskiej Izbie Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Krakowie, jak sama nazwa wskazuje zrzeszamy rzemieślników i przedsiębiorców - mówi prezes Janusz Kowalski. - Jednym z tych przedsiębiorstw jest "Winnica". Bardzo się cieszę, że jako nowi członkowie Cechu chętnie uczestniczą w życiu małopolskiego rzemiosła. W dalszym ciągu zachęcamy młodych ludzi do zrzeszania się w organizacjach gospodarczych. Bo tylko w jedności jest poważna siła, z która muszą się liczyć politycy.

  • win
  • win1
  • win3
  • win5
  • win6
Czytano 155 razy Ostatnio zmodyfikowano piątek, 27 wrzesień 2019 10:21