piątek, 01 czerwiec 2018 19:54

Przedstawiciele cechów w procesji Bożego Ciała

W uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa – Boże Ciało, 31 maja 2018 r. przez centrum Krakowa przeszła tradycyjna procesja z Wawelu pod kościół Mariacki. Wierni zatrzymali się przy czterech ołtarzach, do których kolejne rozważania przygotowali hierarchowie Kościoła krakowskiego: bp Damian Muskus, bp Jan Zając, bp Jan Szkodoń i abp Marek Jędraszewski. Rozważania dotyczyły idei wolności i wpisywały się w tegoroczne obchody stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Uroczystości zakończyła Msza św. pod przewodnictwem kardynała Stanisława Dziwisza. W procesji uczestniczyli przedstawiciele krakowskich cechów rzemieślniczych.

W słowie wygłoszonym na wstępie procesji przed Katedrą na Wawelu abp Marek Jędraszewski przypomniał mowę pożegnalną Pana Jezusa z Wieczernika, w której mówił m.in. o konieczności wzajemnej miłości, o tym, że idzie do domu Ojca, by przygotować swym uczniom miejsce, aby kiedyś i oni mogli być tam, gdzie On jest oraz o zesłaniu Ducha Świętego. – Procesja Bożego Ciała to pełne wdzięczności wysławianie Chrystusa za cud Eucharystii dokonany w Wieczerniku, ale to także publiczne i uroczyste zdążanie za Chrystusem, który karmi nas swoim Ciałem i swoją Krwią, abyśmy nie ustali w drodze i mogli dojść do domu Ojca bogatego w miłosierdzie. Procesja Bożego Ciała to doświadczenie jedności Kościoła i zarazem szczególne doświadczenie wpisane jakże głęboko w naszą polską tradycję, tradycję polskiego narodu.

Metropolita krakowski przypomniał walkę abpa i potem kard. Karola Wojtyły, aby procesja Bożego Ciała mogła się odbywać i mogła spod Wawelu dotrzeć na plac kościoła Mariackiego. Arcybiskup zaznaczył także, że w tym roku ma miejsce jeszcze jedna szczególna rocznica – 50-lecie koronacji Matki Bożej Częstochowskiej w kościele Mariackim w Krakowie. Z tej okazji przywołał fragmenty homilii wygłoszonej 50 lat temu przez Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego, który mówił wtedy, że Maryja towarzyszy polskim dziejom od początku (dowodem na to jest pieśń „Bogurodzica”) i jest czczona w naszym narodzie, na co wskazują Jej liczne wizerunki w wielu kościołach naszej ojczyzny oraz że nasza polska religijność nie da się zamknąć w schemacie „bogo-ojczyźnianym” jak chcą ją widzieć niektórzy, ani żadnym innym.

Czytano 244 razy